Pierwsze odezwały się nasze ciężkie karabiny maszynowe , ale odległość była jeszcze zbyt duża i serie trafiały w próżnie .Kolejne serie zaczęły dosięgać przeciwnika i czynić wyrwy w jego szeregach.Niemiecka tyraliera jednak nieubłaganie zbliżała się do naszych okopów .Żołnierze w większości uzbrojeni byli w broń automatyczną ,pistolety maszynowe  schmeisser ,z których strzelali krótkimi seriami ,by dodać sobie odwagi .W polskich okopach napięcie sięgało zenitu. Jeszcze nie strzelać! – 300 m, 250, 100,50.  Odbezpieczyć granaty !!Rzucać ! Dziesiątki granatów poleciało w stronę przeciwnika ,a huki  wybuchów zlały się w jeden grzmot, który przebiegł przez przedpole naszych transzei.Kolejny okrzyk – do atakuuu…..Z okopów zaczęły  wysypywać się setki żołnierzy z bagnetami na karabinach i z okrzykiem hurraa rzuciły się na wroga .W niedalekiej odległości od  linii okopów doszło do walki wręcz . Pojedyncze strzały , szczęk i zgrzyt metalu ,krzyki w różnych językach i jęki rannych tworzą upiorne widowisko . Widok pola bitwy jako żywo przypomina mi słynny obraz Picassa – Guernica .Zdeformowane i zniekształcone leżące ciała , zaciśnięte pięści i rozwarte szczęki , pełne bólu i rozpaczy wyrażające gniew przerażenie i smutek .Polacy i Białorusini [walczący w składzie 20 d.p.i 79 p.p.] owładnięci „szałem walki”przechodzą jak burza przez pierwsze szeregi niemieckiej tyraliery , pozostawiając za sobą zabitych lub rannych wijących się w bólach ! Widząc to kolejne szeregi nieprzyjaciela robią w tył zwrot i zaczynają   paniczną ucieczkę  w stronę swoich stanowisk bojowych .Niemcy uciekają na złamanie karku , a na ich grzbietach siedzą Polacy goniąc ich zajadle .Upadek lub słabsza kondycja to pewna śmierć od bagnetu .Tego Niemcy boją się najbardziej .Okopy wroga tuż ,tuż . Pozostali w okopach nie mogą strzelać widząc kolegów pędzących w ich kierunku. Udziela im się paniczny  strach uciekających .Wyskakują z okopów rzucają broń, salwują się ucieczką .Goniący dobiegli już do stanowisk wroga . Jeszcze tylko skok przez transzeje i są po drugiej stronie okopów . Zmęczeni długim biegiem żołnierze 1 i 2 Korpusu 3 Armii Wermachtu coraz częściej padają  na ziemię z wyczerpania  , ginąc pod ciosami polskich bagnetów .Polacy dobiegają do stanowisk artylerii polowej , której załoga zrejterowała kilkanaście sekund temu , a ci którzy nie zdążyli uciec rzucają broń i podnoszą ręce do góry .Zwycięstwo!!! Duma rozpiera żołnierskie serca , które biją przyspieszonym rytmem nie tylko z powodu morderczo długiego biegu , ale również z powodu potężnych  dawek adrenaliny  , które dostarczyło im bezsporne zwycięstwo . Chytry plan sztabu płk. St.Sosabowskiego powiódł się znakomicie  uniemożliwiając Niemcom użycie c.k.m. i artylerii . Umożliwił  również wzięcie do niewoli 120 żołnierzy pochodzących z Prus i Saksonii w tym 10 oficerów ,nie mówiąc już o zdobytych działach i moździerzach . Dowódcy powstrzymują dalszą pogoń za uciekającym nieprzyjacielem. Rozkazują wycofanie do zdobytych okopów wroga i zajmowania stanowisk .Poszły w ruch saperki zmieniając w szczególności kierunek usytuowania przedpiersia stanowiska strzeleckiego . Zdobycz wojenna w postaci broni , amunicji i granatów , też była nie do pogardzenia , nie mówiąc już o zapasach prowiantowych w postaci konserw mięsnych i czekolad .Po zdobyciu nieprzyjacielskich okopów , dowódcy podciągnęli  odwody celem uzupełnienia składu plutonów i drużyn , które poniosły straty.  Szczególnie wyróżnione zostały 4 i 5 kompania  piechoty 21 w. p.p dowodzone przez por. Polegaja  i por.Safina .Morale żołnierzy po tak spektakularnym zwycięstwie bardzo wysokie , co przyznał głównodowodzący pułk.Sosabowski przyznając najdzielniejszym stosowne odznaczenia .Dowództwo praskiego frontu zaniepokojone jest gromadzeniem  na Pradze komunistów . Przybyli tu z całej lewobrzeżnej Warszawy czekają na przyjście Armii Czerwonej , gdyż zgodnie z sierpniowym układem Ribbentrop – Mołotow cała Polska leżąca po prawej stronie Wisły stanie się łupem Rosjan .