Jak porażkę przekuć w autentyczne zwycięstwo wie tylko partia rządząca , która w sposób perfekcyjny opanowała temat „zawracania kota ogonem ” .Mam tu na myśli głosowanie w sprawie wyboru Tuska na drugą kadencję,gdzie po ewidentnej porażce jaką zafundowała U.E. Beacie Szydło ta z honorami należnymi zwycięzcy witana była i fetowana przez gremia notabli PiS z prezesem na czele .Każde postępowanie zdrowego na umyśle człowieka , da się sensownie wytłumaczyć …? Pytanie może i banalne , ale obserwujemy coraz większą ilość zachowań ludzi [ będących na świeczniku] w kierunku ich błazeńskich poczynań.Mam tu na myśli konkretnego człowieka , któremu większa część społeczeństwa nadała tytuł prezydenta R.P. Nie mogę tu użyć słowa błazen , bo obraziłbym tu królewskiego błazna Stańczyka malowanego przez Matejkę – siedzącego na królewskim tronie i zadumanego nad losami Świętej Rzeczpospolitej. Ten człowiek przeszedł do historii z racji [nie piastowania funkcji, którą pełnił], lecz z przyczyn wielkiej mądrości i wrażliwości którą posiadał. Nasz bohater z całą pewnością nie przejdzie do historii jako osoba podobnego kalibru z przyczyn wiadomych..! Nie sposób tu nie wymienić wszystkich złych nawyków , którymi „zasłużył” sobie na takie traktowanie ,ale kilka z nich trzeba tu wymienić. Mogę zrozumieć łamanie prawa przez człowieka [ który nie jest prawnikiem] , ale w końcu łamanie prawa przez człowieka , który nosi tytuł doktora nauk prawniczych nadany mu przez Uniwersytet Jagieloński , tego zrozumieć nie potrafię. Mając na uwadze szereg negatywnych opinii środowiska prawniczego w tym opinię Sadu Najwyższego,a nawet profesora , który był promotorem jego pracy doktorskiej. Casus uniewinnienia człowieka przed wyrokiem , aby mógł piastować stosowne stanowisko w rządzie , jest tym pierwszym przykładem niestosowania prawa przez „prawnika”, kolejne dotyczą nagminnego łamania prawa i niszczenia konstytucji na którą dwa lata temu przysięgał. Perfidii i obłudzie z którą przyszło nam się mierzyć  niech będzie projekt referendum w sprawie nowej konstytucji .Tego jeszcze nie było ewidentny przestępca będzie nam zmieniał konstytucję .”Prezydent wszystkich Polaków „[należących do PiS ] okazał się osobą już nie tyle małostkową co śmieszną ,a pokazuje to cały czas swoim postępowaniem. Jego dyspozycyjność wobec prezesa i K.K. jest nie do zaakceptowania wobec trzeźwo myślących Polaków , postrzegających go jako wydmuszkę jajka , która nawet pod wpływem lekkiego dmuchnięcia przesuwa się w wybranym przez dmuchającego kierunku.Ostatni jego popis zachowań niezbyt stosownych [wręcz sztubackich] widać było na szczycie NATO w Brukseli. Chwalenie się rozmowami face to face z prezydentem Trumpem , gdy de facto ten zamienił z nim kilka zdawkowych słów jest tego typowym przykładem. W szkole, na tego typu zachowania mówiło się „chwalipięta „, a jest to po prostu próba dowartościowania się , szczególnie gdy nikt go nie dostrzega i ignoruje .Kolejnym przykładem niech będzie zdjęcie , które zrobiono wszystkim uczestnikom szczytu , gdzie „prezydent” stoi w drugim rzędzie za kanclerz Merkel i prezydentem Macronem i nad ich głowami pokazuje zaciśnięte kciuki rąk jako symbol zwycięstwa .Nad czym….? Tego nikt nie potrafi powiedzieć. Nie chciałbym tu być wyjątkowo złośliwy , ale na usta ciśnie się pewna odpowiedź stawiająca w wyjątkowo niekorzystnym świetle pierwszego człowieka Rzeczypospolitej .To jeszcze nie koniec tych negatywnych zachowań „prezydenta ” miny , które stroi i chichot po cytowanych słowach wiersza W.Broniewskiego:” są w ojczyźnie rachunki krzywd , obca dłoń też ich nie przekreśli…”.Słowa te użyte ni z gruszki ,ni z pietruszki – świadczą o jego wyjątkowej niedospozycjoności. Lech Wałęsa użył słów , które tu zacytuje : „był pod wpływem ” i tu się z nim całkowicie zgodzę , nie wnikając głębiej pod jakim…? W tym miejscu przypomina mi się sytuacja prezydenta Kwaśniewskiego , który miał w swoim prezydenckim życiorysie wpadkę w postaci ” choroby filipińskiej” spowodowanej de facto nadużyciem alkoholu ! Z jaką przypadłością przyszło się mierzyć obecnemu „prezydentowi” najbliższy czas pokaże …Nietuzinkową postacią stojącą u boku „naszego prezydenta ” jest „niema” pierwsza dama , która po raz pierwszy[ po 2 latach urzędowania męża] zabrała głos ,będąc w Tbilisi , otwierając dom dla samotnych matek prześladowanych przez ich partnerów.Tu niecodziennym zachowaniem popisał się nasz bohater klękając i modląc się przed popiersiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Czyżby wiedział więcej niż my… o powołaniu nowego świętego do areopagu polskich błogosławionych – czyżby to tylko kwestia czasu ….? Nie da się tego słuchać jak człowiek kompromituje urząd prezydenta , siebie i naszą Ojczyznę. Ściąga ją z piedestału w głąb niebytu z którego trudno będzie nam się wydźwignąć. Potrafiłbym błagać was nawet na kolanach [gdyby to pomogło] krzycząc -na miłość boską …. Opamiętajcie się …..!!!