-Panie poruczniku Osiecki wiemy ,że nie miał pan dotychczas szczęścia w trzech podejmowanych próbach ucieczek . Chcę panu przedstawić propozycję wzięcia udziału w kolejnej próbie ucieczki [oby szczęśliwej dla pana], którą z kolegami organizujemy . Jeśli pan wyrazi zgodę to nie będziemy musieli odbierać od pana przysięgi o zachowaniu tego faktu  w tajemnicy.                                                                                                                                                            -Panie pułkowniku nie powinien pan mieć  jakichkolwiek wątpliwości w tej materii -odpowiedź może być tylko jedna – TAK !                                                                                                                          -W związku z pana jasną deklaracją , przejdę do szczegółów . Otóż od dłuższego czasu kopiemy tunel podziemny prowadzący poza druty obozu. Tunel jest w stadium daleko zaawansowanych prac . Przewidujemy [jeśli nic nie popsuje naszych planów ] ukończenie budowy w ciągu dwu , góra trzech tygodni . Ze szczegółami zapozna pana kpt.W. Wasilewski , główny koordynator prac podkopowych .                                                                                                                                                 – Panie pułkowniku bardzo dziękuję  za propozycję ,  mam też taką nadzieje ,że tym razem mi się uda . Mam też doświadczenie w prowadzeniu podkopów , a zacząć uczestniczyć w pracach mogę już od dzisiaj .                                                                                                                                  - Koledzy zaprowadzą pana do kpt. Wasilewskiego , przed rozmową z nim proszę powołać się na rozmowę ze mną .Od niego dowie się pan o szczegółach planu ucieczki i wprowadzi pana w cykl prac związanych z drążeniem tunelu . Jakie jest pana zdanie o kolegach , którzy wraz panem brali udział w ucieczkach -bo i im chciałbym złożyć taką propozycję .                                         -Gwarantuje za wszystkich, znam ich bardzo dobrze , ze wszystkimi pracowałem przy podkopie w Colditz .                                                                                                                                          Wizyta u kpt.Wasilewskiego przebiegła w bardzo przyjaznej atmosferze .Ze względu na warunki pogodowe rozmowy toczyły się w kaplicy obozowej . Klęcząc obok ołtarza kapitan Wasilewski zapoznawał Tadeusza ze szczegółami związanymi z planem podkopu.   Przypadkowo odwiedzający kaplicę widziałby dwu uduchowionych oficerów pogrążonych w modlitwie ściszonym głosem powtarzających pacierze .                                                                                                -Panie poruczniku przedstawię panu krótko plan tunelu , którym zamierzamy wydostać się za druty .Wejście do tunelu mieści się w magazynie służącym do przechowywania węgla i kartofli ,  znajduje się w obozie wewnętrznym . Wyjście z tunelu planujemy w drewnianym  baraku leżącym za dwoma rzędami drutów , gdzie przechowuje się buraki i ziemniaki  w strefie trzeciego ogrodzenia z drutów nie będącego już pod napięciem t.zw. ogrodzenia zewnętrznego . Podkop będzie miał wyjście w dwu niewielkich pomieszczeniach drewnianego baraku znajdującego się  w niewielkiej odległości od drutów zewnętrznych .Wejście do pomieszczenia służącego jako magazyn opału i kartofli odbywa się poprzez drzwi otwierane dorobionym w warsztacie obozowym kluczem .Otwór wejścia do podkopu zamaskowany jest ścianką z drewna do której przyklejone są dwu centymetrowej grubości lica cegieł ,co wygląda jak autentyczny mur .Szpary pomiędzy pokrywą wejściową ,a murem zawsze są zalepiane stosowną zaprawą w kolorze autentycznych fug znajdujących się pomiędzy cegłami .Niemcy myszkujący i poszukujący tunelów  ucieczkowych nie wpadli na pomysł ,że wejście do podkopu może być także w ścianie budynków , a nie jak dotychczas w podłodze .Prace odbywają się zawsze po apelu , a prowadzone są przez dwie osoby , które współpracując kopią i wyciągają z wykopu ziemię w wykonanych z materiału stosownych woreczkach . Wentylacja kanału odbywa się przy pomocy miechu zrobionego z deszczułek i skóry z teczki , a przewód wentylacyjny w postaci długiej rury z worków zaimpregnowanych tłuszczem zmieszanym z lepikiem . Narzędzia do kopania to łopata saperka i stary bagnet. W początkowej fazie nożyczki , którymi wydłubywano wapno z pomiędzy cegieł . Praca kopacza polega na drążeniu podkopu [przyświecając sobie lampką] i ładowaniu urobku do woreczków , które przywiązane  do linki zostają wyciągane  do komory , w której przebywa osoba poruszająca miech i rozładowująca urobek . W trakcie pracy następują zmiany pomiędzy kopaczem , a wentylującym.Praca „kreta” jest znacznie cięższa ze względu na niewygodną pozycję , którą należy przyjąć podczas kopania.Wymiary tunelu ucieczkowego to 40 / 40 cm tylko miejscami 50/50  wyobraźmy sobie jak trudno pracować w pozycji leżącej kując w twardej zbitej ziemi, którą należy jeszcze załadować do woreczków , a wszystko to przy świetle lampki karbidowej . W związku z tym zmiany lokalizacji odbywały się dosyć często średnio co pół godziny , a po zakończeniu prac „kreci” byli tak zmęczeni , że po wyjściu z tunelu słaniali się na nogach .Dlatego do tych ciężkich prac kpt.Wasilewski wyznaczał najmłodszych i najsilniejszych oficerów , którzy mogli podołać temu zadaniu .