Stan podniecenia wśród uciekinierów w 10 stopniowej skali osiągnął punkt szczytowy . Zebrana dwunastka w większości przebrana w ubrania cywilne , wraz z osobami pomagającymi w organizacji ucieczki czekała na stosowny moment przejścia do budynku garażowego .Około północy , gdy wszelki ruch zamarł , uciekinierzy z podręcznymi „bagażami” zaczęli pojedynczo przemieszczać się do wnętrza garażu przez otwarte boczne okno. Po wykręceniu śrub z klapy przykrywającej właz, zaczęli pojedynczo wchodzić do środka .Pierwszymi byli Wacław i Tadeusz , którzy przyświecając sobie latarką , bez większego trudu usunęli [podpiłowaną] drewnianą zaporę i leżąc na wznak, nogami przewrócili ceglany murek .Wacław poszedł w głąb kanału , Tadeusz wrócił  do pozostałych informując ,że droga ku wolności jest otwarta .Wacław będąc u wylotu tunelu , barkiem i rękoma odsunął przykrywającą   klapę z desek co spowodowało nagły wlot świeżego powietrza do wnętrza zablokowanego kanału ciepłowniczego .Tadeusz przyświecając latarką prowadzi dwu pierwszych uciekinierów . W pobliżu otworu wyjściowego  latarką oświetla drogę Wacław , pomagając równocześnie w wydostaniu się na zewnątrz . Droga pozostałych jest znacznie szybsza . Czas przejścia całej grupy to około pół godziny .W czasie kiedy ostatnia para opuszczała tunel , pierwsi jeńcy po zrzuceniu mundurów i przebraniu się w ubrania cywilne opuszczali pomieszczenie udając się w długą drogę w nieznane . Po opuszczeniu tunelu przez ostatnią parę Tadeusz z Wacławem ,wspólnie maskują wyjście z tunelu deskami i leżącym tam ceglanym gruzem i udają się w niebezpieczną wędrówkę do szwajcarskiej granicy .Będąc wytrawnymi biegaczami , biorącymi udział w  t.zw.” Jenieckie Olimpiadzie ” na terenie obozu , najbliższe 10 km pokonują biegiem co daje im w efekcie końcowym czołowe miejsce w grupie uciekinierów .Do rozpoczynającego się świtu zdołali biegnąc i maszerując przebyć jeszcze około  20 km -co potwierdził mijany drogowskaz z napisem Wildsteig . Zatrzymali się na łące , gdzie zrobili sobie legowisko w jednej z licznych  kopek siana .Tam z zgromadzonych uprzednio produktów spożyli pierwszy posiłek i położyli się spać , aby wieczorem podjąć dalszy marsz . Rankiem po apelu w obozie rozpętała się istne piekło .Komendantura po kilku godzinnym liczeniu jeńców odkryła ucieczkę 12 oficerów i natychmiast poinformowała o tym stosowne służby policji .Równocześnie w teren wyruszyli strażnicy obozowi z psami . W międzyczasie grupa śledcza odkryła miejsce zejścia uciekinierów do kanału c.o. Zdradziły ich odkręcone śruby przy zawiasach klapy wejściowej .Znalezione przy wyjściu mundury pozwoliły psom podjąć trop uciekinierów. Kierunek ucieczki południowy – zachód . Niemcy bardzo szybko zorientowali się jaki jest cel ucieczki. Potwierdzeniem ich stanowiska było znalezienie przy pierwszej złapanej parze mapki z wyrysowaną na białej chusteczce  trasą prowadzącą do granic Szwajcarii. Już następnego dnia w okolicy Bad Bayersoien dwu chłopców spacerujących z pieskiem po okolicznych łąkach dostrzegło parę uciekinierów kręcących się w pobliżu szałasu pasterskiego. Niezwłocznie poinformowali rodziców , a ci policję .Po przyjeździe zastała ich śpiących we wnętrzu szałasu. Po aresztowaniu i skuciu   przekazała ich do obozu w Murnau. Tadeusz i Wacław wpadli dopiero 6 dnia ucieczki , będąc prawie 15 km od granicy szwajcarskiej , w okolicznościach wskazujących na jakże silną propagandę i zaangażowanie ludności niemieckiej w temacie wyłapania wszystkich uciekinierów z oflagu VIIA Murnau. Błąd jaki popełnili polegał na chęci zakupu kilku butelek oranżady w lokalnym wiejskim sklepiku w miejscowości o wdzięcznej nazwie   Ophenbach . Zaintrygowało to sprzedawczynię , której tak akcent Tadeusza jak i ilość kilku butelek wydała się na tyle podejrzana ,że po ich wyjściu powiadomiła posterunek policji . Reakcja  pościgu była natychmiastowa.  Złapano ich w pobliżu drogi prowadzącej do kurortu Lindau leżącego nad jeziorem Bodensee  [Jezioro Bodeńskie ].Po przewiezieniu do oflagu w Murnau dowiedzieli się ,że tylko por.Kempa jak dotąd nie został złapany . Po odsiedzeniu dwutygodniowego aresztu dyscyplinarnego uciekinierzy decyzją  komendanta obozu płk. Ostera  zostali przeniesieni  do „obozu dozoru specjalnego” jakim był oflag IV C- Colditz .Zatrzymany por.Trzciński pozostał w obozie w Murnau do dyspozycji gestapo w związku z jego udziałem w „pacyfikacji ludności niemieckiej w 1939 r. w Bydgoszczy ”. Los jego jak i innych jeńców „zamieszanych w incydent bydgoski”  był przesądzony zostali zamordowani w katowniach gestapo .Dopiero po upływie tygodnia złapano por. Kempe podczas próby przepłynięcia w najwęższym miejscu tuż  [przy styku trzech granic] jeziora Bodeńskiego. Podjętą próbę zauważył strażnik graniczny i wysłał motorówkę ,która go dopadła w odległości 300 m od brzegu – już na terytorium Szwajcarii .