Historia którą tu chcę opisać wydarzyła się kilkanaście dni temu , a jednak jak ta zadra tak mocno boli i doskwiera ,że nie pozwala spać spokojnie .Cóż takiego się zdarzyło ? Zapyta ktoś postronny . Patrząc na to z boku, to naprawdę nic się takiego nie stało co mogłoby spowodować aż taką traumę .Wieloletnie małżeństwa się rozpadają , ludzie tracą najbliższych, długoletni narzeczeni i ci żyjący w konkubinacie tracą wzajemne zaufanie i się rozchodzą . Rozstania są rzeczą naturalną i nagminną, to fakt niezaprzeczalny , który dzieje się codziennie setki , tysiące razy z przyczyn czasami tak błahych , że trudno to ogarnąć .Rozpatrując bliżej przyczyny rozpadu związków [ do których zaliczyłbym przyjaźń ] to   najczęstszym powodem  jest zdrada . Niekoniecznie ta fizyczna dotycząca głównie związków męsko – damskich. Okazuje się , że są jeszcze zdrady niesklasyfikowane, nie mieszczące się w schemacie zdrady fizycznej czy psychicznej . W naszej  ”nowej rzeczywistości ” przy tak drastycznym podziale społeczeństwa na dwa przeciwstawne obozy walczące ze sobą o rząd ludzkich  dusz. Jedni posługują się patriotycznymi hasłami tworząc zakłamaną rzeczywistość walki z wrogami katolickiego społeczeństwa, które[ poza nimi ] składa się z komunistów , złodziei i wszelkiej maści ludzi gorszego sortu .My stoimy tam gdzie staliśmy , oni tam gdzie ZOMO- to słowa PiS-owskiego guru .Tu rodzi się pytanie – kto jest tą haniebną organizacją tłamszącą demokratyczne zrywy społeczeństwa ,  łamiącą  konstytucję ,ograniczającą  prawa zgromadzeń , niszczącą  T.K., prześladującą byłych działaczy „Solidarności „, oferującą kobietom 4 tys.zł za rodzenie potworków  i.t.p. i.t.d. ? To pytanie ,pozostawię bez odpowiedzi bo uwłaszczało to by inteligencji czytelników . Jestem człowiekiem gorszego sortuale to mój ojciec st. sierżant Andrzej Urban walcząc w 1939 roku oddaje swe życie walcząc w obronie Warszawy , to mój stryj por. Wacław Zdzięborski jeniec Kozielska zamordowany w 1940 r. w Katyniu przez N.K.W.D.-owskich siepaczy , to mój wuj ppor. Tadeusz Osiecki jeniec oflagów Arnswalde ,Murnau , Colditz i Dessel z których za ucieczki zostaje zamordowany w 1943 r. przez Gestapo . Dziwnym zbiegiem okoliczności  to w 1981 r. najbardziej uhonorowała mnie komuna  nadając mi tytuł elementu antysocjalistycznego i wyrzucając z zmilitaryzowanego zakładu pracy za nielegalną działalność polityczną . W tym kalekim czasie  [który  nastał] zmieniają się na naszych oczach  kanony wartości . Dziś bohaterami stają się ludzie pokroju Misiewicza -nagradzanego złotym orderem za zasługi  w obronności kraju , a de facto niedouczonego oszusta i kłamcę , któremu błogosławieństwa na dalszą drogę życia udziela ojciec dyr. Rydzyk Wielki . Precz z komuną , krzyczy z sejmowej mównicy , były komunistyczny prokurator  Piotrowicz .Główny likwidator prawa w demokratycznym państwie.                                               -To ja „Precz z komuną „-opozycjonista z lat osiemdziesiątych -rzucam  panu prosto w twarz- panie prokuratorze Piotrowicz -bo mam do tego moralne prawo. Wiem to . że dla pana i pańskich bezmózgich popleczników- bohaterów dobrej zmiany nic nie znaczy wiem to , że żadne słowa nie sprowadzą  was na dobrą drogę bo wy nie musicie się liczyć z nikim , kto nie stoi po waszej stronie .Tak naprawdę to nic złego się nie dzieje , a to że ludzie związani 20 letnią przyjaźnią odwracają się od was , bo macie inne poglądy na otaczającą was rzeczywistość.  Delikatnie tłumaczą potem wam : Musimy od siebie  odpocząćże w rodzinach pomiędzy małżonkami  narasta skrajne napięcie  na linii ich poglądów politycznych -to przecież nie jest nic takiego , takie są prawa rozwijającej się demokracji … ? Czyżby ?? Boli mnie to , że głupota zaczyna w kolejnych bataliach raz za razem wygrywać z siłami rozumu . Stąd na usta ciśnienie się pytanie : Kto nas tak podzielił panie Jarosławie Kaczyński i w imię czyich interesów tak naprawdę pan działa ? Jedno jest pewne , że napewno nie w interesie Polski i Polaków ! Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie tak mówi jedno z polskich przysłów . Biedy- tej fizycznej jest jak na lekarstwo , ale ta psychiczna w postaci rodzącego się państwa autorytarnego ma się znakomicie i święci triumfy.Nasza młoda prężna demokracja coraz bardziej zaczyna przypominać postać dzwonnika z katedry w Notre Dame -garbatego Quasimodo . Pozostaje dręczące mnie pytanie  , co takiego się stało ,że wy „przyjaciele” odwróciliście się od nas -zrywając więzy tak długoletniej przyjaźni ? Odpowiedzcie  mi szczerze  [jeśli oczywiście stać was na szczerość ] ? Ponieważ odpowiedzi najprawdopodobniej się nie doczekam – powiem wam to prosto w twarz byli przyjaciele . Prawdziwa przyjaźń to związek braterstwa dusz  na poziomie bliskości intelektualnej ,wzajemnego  zaufania , sympatii ,szczerości , pomocy  i dobrej rady  . W tym wieloletnim związku wszystko to było , ale nie mogę zapewnić , czy to wszystko było tak naprawdę szczere. Wraz z upływem czasu mam co do tego coraz więcej rodzących się wątpliwości – na granicy pewności , że szczerość ta była  jednostronna . My traktowalismy ją jak relikwie , wy podchodziliscie do niej z pewną dozą ograniczonego zaufania , które w czasie tych ogólnokrajowych zawirowań -przeksztalcilo się w uczucie izolacji i odrzucenia . Jak  się czujemy?   Odpowiem wam szczerze , bo tylko tak można rozmawiać .Czujemy się tak jakbyscie nam napluli na wyciągniętą w geście powitania rękę .Bardzo przykry jest fakt , że dla was ważniejszą rzeczą są „wasze jedynie słuszne poglądy polityczne ” – niż autentyczna wieloletnia przyjaźń .Kończąc te dywagacje -wiem jedno : Człowiek jest ważniejszy od wszelkich idei , bo to On jest jej twórcą !!!  Zapamiętajcie to sobie byli przyjaciele .