Koszary planowane na 600 osób musiały pomieścić przeszło 1000 jeńców , stąd konieczność  ich  rozbudowy . Na terenie obozu zorganizowano zakład stolarski , którego zadaniem było nie tylko zbudowanie piętrowych prycz  , ale również rozbudowę obozu.Kadra oficerska [zgodnie z podpisaną konwencją Haską ] nie mogła być wykorzystywana do prac fizycznych , więc do obozu sprowadzono żołnierzy z najbliższego stalagu .W piętrowych budynkach obozu , na piętrze ulokowano młodszą kadrę oficerską ,a na parterze  kapitanów ,majorów ,pułkowników i generałów .Ciasnota była spora nawet generałowie mieszkali po 5 w pokojach , a było ich sporo wymienię   tylko najbardziej znanych gen. dyw. Tadeusz Kutrzeba , Tadeusz Piskor , Juliusz Rommel  gen. brygad : Walerian Czuma , Leopold Cehak , Emil Krukowicz-Przedrzymirski , Czesław Młot Fijałkowski , Wiktor Thomme , Juliusz Zulauf i inni . Niemieckim komendantem obozu został emerytowany pułkownik dr.Frey , ze strony polskiej gen.Tadeusz Piskor . Atmosfera wśród generalicji , była niezbyt sympatyczna. Często dochodziło do sporów , ba kłótni odnośnie podejmowanych przez nich decyzji w czasie kampanii wrześniowej. Podziały prowadziły też do utworzenia dwu zwalczających się stronnictw  politycznych : Sikorskiego i Andersa . Swary i kłótnie doprowadziły do izolacji niektórych oficerów poddanych presji środowiska .Zamykali się w sobie uciekając w samotność [ o którą tu było szczególnie trudno] lub oddając się nałogowi gry w karty .Młodsza kadra oficerska psychicznie trzymała się znacznie lepiej. Zaczęto organizować szkolenia różnego typu , konkursy ,teatr, zawody sportowe, bibliotekę , kluby brydżowe i.t.p. Już na samym początku kilku podchorążych do której należał Tadeusz zaczęła organizować grupę , której celem była ucieczka z oflagu do leżącej w odległości około 80 km Szwajcarii .Sprawa ucieczki  była tak głęboko zakonspirowana , że  nawet powojenne relację byłych jeńców nie wiele wnoszą światła w tym temacie . Niewątpliwym bohaterem tej ucieczki stał się por.Kępa . Rozmowy o sposobie ucieczki trwały dobre kilka dni. Przeanalizowano  wszystkie możliwe wersje zrealizowania planu . W końcu podjęto ostateczną decyzję. Ucieczkę trzeba przeprowadzić kanałami odwadniającymi teren , który wychodził na sąsiadujące z  obozem łąki . W trakcie kolejnych spotkań rozdzielono zadania do wykonania tak przez grupy uciekinierów jak i pojedyncze osoby . Potrzeb było dużo począwszy od zorganizowania cywilnych ubrań , przez podrobienie stosownych dokumentów ,zdobycia narzędzi do przekucia cembrowin  studzienki odpływowej jak i nauki niemieckiego z jej akcentem bawarskim . Spotkanie wszystkich uczestników ucieczki było trudne do zorganizowania .Wszelkie zgromadzenia były szczególnie pilnie obserwowane przez t.zw. niemiecki „personel wywiadowczy ” lub rodzimych „kapusiów „. Grupa uciekinierów i z tym sobie poradziła. Wszyscy zapisali się do obozowego kółka teatralnego i zorganizowali zamkniętą dla widowni próbę teatralną , której pilnował jeden z uczestników nie wpuszczając nikogo obcego . Po raz pierwszy spotkali się wszyscy uczestnicy ucieczki razem .Nie obyło się bez burzy mózgów , poprawiających  plan ucieczki , jak i szczegółów technicznych związanych z jej organizacją   . Zorganizowano także” fundusz uciekinierski ” , który miał posłużyć do zakupu odzieży cywilnej , papieru na dokumenty identyfikacyjne i narzędzi niezbędnych do cięcia krat metalowych . Jednym z najważniejszych tematów ” forum dyskusyjnego” była sprawa zachowania tajemnicy wszystkich przedsięwzięć .  Oprócz uciekinierów trzeba będzie dopuścić do planu ucieczki osoby , które będą n.p. podrabiać dokumenty i pomagać maskować ślady wykopu.Trzeba być ich bezwzględnie pewnym , bo najdrobniejszy przeciek może  doprowadzić do zniweczenia tak misternie ułożonego planu .Możliwość wychodzenia pod eskortą do miasta stwarzała warunki do zakupu pewnych towarów niedostępnych w obozie .Niemieccy strażnicy przekupieni paczkami amerykańskich papierosów lub czekolad  [otrzymywanych przez jeńców w paczkach czerwonego krzyża] byli wyjątkowo spolegliwi podczas wyjść poza teren obozu . Stwarzało to możliwość zakupu nawet cywilnych ubrań niezbędnych do ucieczki .Przygotowania zostały podzielone pomiędzy uczestników . Bardzo ważną role miał tu odegrać grafik , którego zadaniem było bardzo precyzyjne podrobienie dokumentów , aby były nie do rozpoznania .Wszystko to musiało być wykonane przy pomocy pióra ze stalówką redisową i tuszu . Stemple wycięto w gumkach do wycierania ołówka . Dokumenty wzorowane były na oryginalnych drukach wydawanych pracownikom przymusowym , zezwalającym na podróż do miejsca zamieszkania na 4-5 dni n.p.w związku ze  śmiercią członka rodziny . W międzyczasie szlifowano naukę języka niemieckiego , który miał być pomocny w ewentualnych kontaktach z ludnością niemiecką . Byli też tacy , którzy zamierzali uciec do oddalonej o 80 km  Szwajcarii .  Należał  do nich porucznik Kępa , który zamierzał dokonać tego płynąc wpław przez jezioro Bodeńskie .