Koniec zwiedzania , koniec zwiedzania tymi okrzykami nasza czarująca przewodniczka oznajmia w „delikatny ” sposób , że czas na zwiedzanie zamku Dumbarton ma się ku końcowi. Wniosek jest tylko jeden , jedziemy dalej w nieznane , a gdzie to się zobaczy to tajemnica -podpowiada. Wsiadamy w miarę szybko , poganiani  niezbyt sympatycznymi  spojrzeniami w rytm piosenki : ” Nie ma , nie ma wody na pustyni ….  Po tyłku też jeszcze nikt nas nie bije , ale poganianie przypomina trochę wersy tej piosenki „. Jedziemy przed siebie.  Gdzie wiedzą  tylko „poganiacze” ? W/g zegarka podróż trwała około godziny , gdy  nagle zobaczyłem na drogowskazie  napis Daune  Castle .Wiedziałem , że to jest cel naszej podróży . Z daleka jawi się nam  bryła potężnego zamczyska zbudowana [z lokalnego  kamienia] w II połowie XIV wieku dla syna króla Szkocji Roberta II. Zamek położony w hrabstwie Stirling  pomiędzy dwoma rzekami  Teith i Ardoch  służył w latach 1400 za siedzibę księcia Albany  [Roberta  Stewarta ]. W latach 1542-67 kilkakrotnie gościł królowę Szkocji Marię I Stuart. Z ciekawostek , które tam dostrzegłem to krzesła tronowe pięknie rzeźbione przez jakiegoś wybitnego snycerza , oraz równie pięknie rzeźbione ławy. Z ciekawostek związanych z zamkiem jest informacja , że tu nagrywano szereg scen z filmu „Gra o  tron” .IMG_1717IMG_1228IMG_1289IMG_1345IMG_1212IMG_1788