ŻYCIORYS I RYS HISTORYCZNY MOJEJ RODZINY

 

Urodziłem się w 1940 r w Wylazłowie jako pośmiertny potomek obrońcy Warszawy. Ojciec walcząc w Pułku Dzieci Warszawy -28 września 1939r oddał swe życie wybierając honorową śmierć – zamiast niewoli niemieckiej .

Brat matki ppor Tadeusz Osiecki /1/ obrońca twierdzy Modlin, wzięty do niewoli i zwolniony na mocy umowy kapitulacyjnej. Po jakimś czasie aresztowany i osadzony w obozach jenieckich oflag IIB Arnswalde, IVC Colditz, Murnau, VIB Dossel, z których 5 krotnie uciekał aż po ostatniej ucieczce cyt. Szymona Datnera : „ppor Osiecki zginał dwa lata później, zamordowany w związku z ponowną próba ucieczki z oflagu VIB Doessel. Zbrodnia – wg zeznań żołnierza niemieckiego internowanego w obozie 5 C I C Strumuehle W. Hoeckego została dokonana w Buchenwaldzie.

Brat babci Heleny Zdzięborskiej por Wacław Zdzięborski wzięty do niewoli przez Rosjan w Baranowiczach, ginie zamordowany w Katyniu./2/

Dziadek Stanisław Osiecki umiera w 1944 r na raka płuc, tak więc ja 4 letnie dziecko zostałem jedynym męskim potomkiem w rodzinie.

W 1941 r zostaliśmy wypędzeni z 56 ha majątku przez hitlerowców. W 1945 r wracamy, żeby ponownie zostać wyrzuceni ,tym razem -przez polskich komunistów.

Matka Zofia Urban z domu Osiecka w czasie wojny za przynależność do Związku Zachodniego ukrywała się przed gestapo i szczęśliwie przetrwała okupację.

Po wysiedleniu z Wylazłowa zamieszkaliśmy w Działdowie, potem w Elblągu gdzie ukończyłem szkołę podstawową i średnia – studia w Olsztynie.

Pierwsza praca w Kołobrzegu, stamtąd przeniosłem się do Ustki i podjąłem pracę w PP i UR „KORAB” .

W latach 1980 w czasie strajku STOCZNI USTKA zbierałem pieniądze na wsparcie załogi stoczniowej /3/.

Byłem założycielem i pierwszym przewodniczącym N.S.Z.Z., które potem przyjęły nazwę„SOLIDARNOŚĆ”/4/. Udzielałem się również w tworzeniu struktur N.S.Z.Z. „Solidarność” Regionu Słupskiego jako przedstawiciel Ustki./5/ Byłem też v-ce przewodniczącym i sygnatariuszem porozumień branżowych podpisanych pomiędzy N.S.Z.Z. „Solidarność:, a Komisją Rządową w Szczecinie./6/

W czasie stanu wojennego za podjęcie nielegalnej działalności politycznej zostałem wyrzucony z pracy. Po wyrzuceniu z pracy doszły mnie słuchy, że wojskowy komisarz chce zrobić mi popisowy proces polityczny. Koledzy lekarze, żeby temu zapobiec umieścili mnie w Szpitalu Psychiatrycznym w Słupsku, gdzie przebywałem 2 miesiące /7/. Przeżycia tam, których byłem bezpośrednim świadkiem pozostaną w pamięci do końca moich dni.

Po powrocie do domu samodzielnie podjąłem działalność antykomunistyczną malując antyrządowe hasła na blokach S.M. „Korab”.

Moje poszukiwania pracy w czasie stanu wojennego nie mogły dać żadnych rezultatów z przyczyn wiadomych – Służby Bezpieczeństwa już o to zadbały.

W maju 1989 r zostałem przewodniczącym M.K.K. N.S.Z.Z. „Solidarność Podregionu Ustka i jako pierwszy w Polsce zorganizowałem Patriotyczna Manifestację z okazji 50 rocznicy agresji stalinowskiej Armii Czerwonej na Polskę./8/

Byłem też inicjatorem akcji postawienia Krzyża Katyńskiego na miejscowym cmentarzu.

Działałem również na niwie samorządowej w Radzie Miejskiej jako jej v-ce przewodniczący i przewodniczący Komisji ds. Handlu i Porządku Publicznego /9/..

Do skróconego rysu historycznego i mojego życiorysu załączam stosowne ksero dokumentów.

W chwili obecnej będąc na emeryturze walczę dalej z choroba nowotworową i przeciwnościami życia.