Ustka 08.03.2013

   List otwarty do Premiera Rzeczpospolitej

Pana Donald Tuska
Reprezentowanego przez Radcę Kancelarii Premiera
Panią Beatę Zuchalską

 

Szanowna Pani jestem głęboko wstrząśnięty listem , otrzymanym z kancelarii mojego Premiera – którego Pani reprezentuje .Nic nie wskazuje ,że przeczytała Pani pismo[ lub Pani
podwładny ], które przesłałem do Waszej kancelarii. Bo w przeciwnym przypadku nie użyto by takich sformułowań jak : proszę udokumentować swoje wykształcenie. Takie podejście do sprawy stawia mnie w sytuacji potencjalnego oszusta i kłamcy ,a to mnie mocno rani. Napisałem ,że ukończyłem studia – widzę że to nie wystarczy ,czy muszę przedstawić  „notarialny odpis dyplomu” z poświadczeniem przez rektora i dziekana uczelni, że dyplom jest autentyczny? Jeżeli obaj panowie nie żyją – to nie mogą poświadczyć jego autentyczności, a więc dyplom jest nie ważny?
Kolejny punkt dotyczący aktywności zawodowej wraz z kopiami świadectw pracy – to istna drwina. Czy uzasadnienie – pisane przez dyrektora , pod dyktando wojskowego komisarza zmilitaryzowanego zakładu pracy-wystarczy’ ,czy musi się pod tym podpisać gen. Jaruzelski– [ bo jeszcze żyje].
– Pytanie – czy posiada pan dzieci,jeżeli tak ,to w jakim są wieku ,gdzie mieszkają i czy może Pan liczyć na ich pomoc.
- Tak mogę liczyć na pomoc syna mieszkającego w Elblągu, który od chwili , gdy dowiedział się ,że zachorowałem na raka zerwał ze mną kontakt.
Kolejne zapytanie :
– Proszę o wyrażenie opinii – „dlaczego właśnie pana działalność opozycyjna zasługuje na szczególne wyróżnienie z grona innych aktywnych działaczy.”
– Odpowiedz moja w tej materii jest stosunkowo prosta – bo tylko ja z grona aktywnych działaczy [ po studiach ] mam emeryturę 1290 zł.
Kolejne pytanie.
-Proszę o nadesłanie wszelkich udokumentowanych informacji, potwierdzających iż w swoim życiu wykazał się Pan szczególnymi osiągnięciami o charakterze wybitnym.
– Moja odpowiedz w poprzednim piśmie [ których nie czytacie] brzmiała.
– W 1989r. Jeszcze za P.R.L 17 września zorganizowałem pierwszą w skali kraju 50 Rocznice Napaści Wojsk Sowieckich Na Polskę.- na którą przybyło setki mieszkańców Ustki i nie tylko. Udokumentowałem to wszystko ksero kopiami dokumentów i odbitkami plakatów zapraszających mieszkańców na w/w uroczystość. Nie czytacie tego,ba nie
dopuszczacie takiej możliwości, żeby w takiej 16 tys. Ustce mogłoby się wydarzyć coś wybitnego na miarę krajową .
Tak proszę Pani historia nowożytna na pewno nas sprawiedliwie osądzi – bez udziału Waszej kancelarii.
Kolejny punkt dotyczy – nadesłania szczegółowych informacji o Pana konkretnych dokonaniach w działalności opozycyjnej , oraz ich udokumentowanie [z pominięciem tych nadesłanych].
– W piśmie poprzedzającym – już o tym pisałem .Uszło to jednak uwadze czytających – a więc powtórzę po raz kolejny .Pomarańczową farbą na blokach S.M. „Korab” w Ustce malowałem antykomunistyczne hasła .Następnego dnia – hasła zostały zamalowane przez pracowników S.M. Z rozkazu prezesa A.Koniecznego, który niestety nie może uwiarygodnić w/w faktów bo kilka miesięcy temu zmarł.  Nie wiem ? Czy mam w formie dowodów przesłać kawały tynków z budynków w/w spółdzielni , popartych ekspertyzą grafologiczną, że to ja pisałem – oraz dostarczyć próbek pomarańczowej farby z 1982r, którą napisy zostały wykonane. Przypuszczam ,że i to by nie wystarczyło – bo nie ma na to świadków .Wymieniony prezes zmarł – kilka miesięcy temu. Żona nie potwierdzi , bo o godzinie 3 w nocy – po tabletce nasennej – spała kamiennym snem. No jeszcze nie wszystko stracone – jest sposób na udokumentowanie w/w faktu [choć bardzo kosztowny]. Można by wyrąbać z bloków w/w spółdzielni te kawały tynku zawierające te antykomunistyczne hasła, ale i tak to byłoby niewiarygodne bo bez potwierdzenia przez I.P.N. Nie ma dowodów – nie ma faktów ! Przy wnikliwości i wrażliwości pracowników Pani kancelarii – Jezus z Nazaretu , też nie miałby najmniejszych szans na uwiarygodnienie swoich cudów. Bo choć cud nakarmienia tysięcy Galilejczyków -nad jeziorem Genezaret, czy cud w Kanie Galilejskiej miał olbrzymie rzeszę świadków . To niestety nie wystarczyłoby kancelarii reprezentowanej przez Panią.             – Na usta ciśnie się pytanie – dlaczego?                                                                                                         Dlatego , że Jezus nie mógłby udokumentować swojego wykształcenia nie mówiąc już o stosownej opinii z I.P.N i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej {MOPS}.                                        W  związku z powyższym , aby nie przysparzać Pani urzędnikom dalszych kłopotów – związanych z wymyślaniem kolejnych dokumentów i potwierdzeń typu , że nie jestem wielbłądem – a jak stosowny dokument z najbliższego Z.O.O bym dostarczył – to następny informował by mnie , że nie chodziło Pani o wielbłąda jednogarbnego , czyli dromadera – tylko o dwugarbnego – baktriana i najlepiej żeby poświadczył to śp Antoni Gucwiński. Kończąc – przesyłam Pani ksero tak interesującego dyplomu ukończenia studiów wyższych. Równocześnie rezygnuję z dalszych starań [o to Pani chodziło] o emeryturę specjalną, a nie socjalną. Stosownym pismem do Pana Premiera wystąpię o przyznanie Wam wysokich premii pieniężnych za trudy poniesione w Waszej jakże ciężkiej pracy w obronie budżetu – Rzeczpospolitej [Naszej Rzeczpospolitej nie Waszej].  Wolę być honorowym dziadem z dyplomem – Pani Radczyni! Niż toczyć z Panią dalszą polemikę -szkoda zdrowia.

Andrzej Urban

P.S. Serdecznie współczuję Panu Premierowi R.P, że ma tak wrażliwych na krzywdę ludzką urzędników , jednocześnie tak zapobiegliwie dbających o interesy Państwa.
Czuję się dotknięty oceną i wymaganiami , które stawiacie właśnie Wy , którzy dla tej Rzeczpospolitej nic nie zrobiliście . Zapomnieliście , że to dzięki Nam zajmujecie dziś intratne
posadki w kancelariach i ministerstwach , a Nas „wymierający gatunek idealistów” macie za przygłupów, czyż tak nie jest ?
Nie o taką Rzeczpospolitą nam chodziło – nie o taką !! Nie za taką Rzeczpospolitą w 39 roku
oddał swe życie mój ojciec Andrzej Urban wybierając honorową śmierć – zamiast niewoli niemieckiej. Nie za taką Rzeczpospolitą zginął zamordowany w Buchenwaldzie mój wuj Tadeusz Osiecki i nie za taką Rzeczpospolitą zamordowany w Katyniu został mój stryj por. Wacław Zdzięborski . Pamiętajcie o tym wrażliwi i wnikliwi urzędnicy państwowi.
Załączniki;
Ksero dyplomu
List na blog.pl
Ksero świadectw pracy.