Ustka, dn. 07.02.2013 r

 

 

 

Szanowny Panie Premierze.

 

 

 

Kilka lat zmagałem się z myślą czy napisać do Pana. Podjąłem tę decyzje choć przyznam szczerze czuje się trochę jak żebrak wyciągający rękę po jałmużnę. Jestem ofiarą stanu wojennego i wstydzę się, że na starość przyszło mi pisać do Pana o przyznanie mi emerytury specjalnej, a przecież to nie ja powinienem się wstydzić. Rozumiem, że komunistyczna PRL nie hołubiła swoich przeciwników – to zrozumiałe, ale że III RP ukarała mnie za to, że budowałem jej zręby – tego zrozumieć nie potrafię.

Od 1969 r. byłem pracownikiem P. P .i U.R. „KORAB” w Ustce. W 1980 r byłem założycielem i pierwszym przewodniczącym N.S.Z.Z. „SOLIDARNOŚĆ” w „KORABIU”. W czasie stanu wojennego podjąłem „nielegalną działalność” za która zostałem zwolniony ze zmilitaryzowanego zakładu pracy i gdyby nie koledzy , którzy umieścili mnie w Szpitalu Psychiatrycznym w Słupsku – skończyłbym jak mój zastępca /Zygmunt Goliński – 4 lata i 6 miesięcy w więzieniu/. Po 2 miesięcznym traumatycznym pobycie w szpitalu, wróciłem do domu z myślą o podjęciu jakiejkolwiek pracy – niestety znalazłem się na „czarnej liście” S.B. I moje starania nie przyniosły żadnych rezultatów. Przez pozostałe 10 lat byłem na utrzymaniu żony /obecnie schorowanej emerytki/.

W 1989 r Sejm ustawą z dnia 24 maja 1989 r o przywróceniu praw pracowniczych osobom pozbawionym zatrudnienia za działalność związkową, samorządową, przekonania polityczne i religijne /Dz. U. Z z dn 31 maja 1989 r/ przywrócono mnie do pracy zaliczając okres 1982-1989 r. do stażu pracy.

Ustawodawca ustawy o emeryturach nie przewidział jednak, iż staż pracy bezskładkowy nie daje możliwości /osobom starszym/ naliczenia 20 kolejnych lat. W dniu 09.03.2005 r po ukończeniu 65 lat naliczono mi emeryturę w wys. 645,86 zł netto, potem przyznano mi 831,11zł, kiedy to moi prześladowcy funkcjonariusze S.B. – pracujący oczywiście znacznie ciężej niż ja mają emerytury /już po obniżce/ rzędu 2500-3000 zł.. Oczywiście ja się tak Rzeczpospolitej nie zasłużyłem, aby otrzymać aż taką emeryturę. Wstydzę się też kiedy moi koledzy z dawnej pracy dogryzają mi ….. i po co ci była ta działalność związkowa – masz za to nagrodę w postaci emerytury.

Nie będę już pisał o 2 letnich próbach walki o podwyższenie emerytury w sądzie , ani o moich chorobach – walce z rakiem prostaty, zakrzepicy krwi, przebytej gruzlicy, bo są to sprawy drugorzędne .Przykro mi tylko, że człowiek z wyższym wykształceniem i były działacz związkowy i samorządowy ma emeryturę 1290 zł. I musi uciekać się do takich środków, ale została mi już tylko taka droga..

 

W załączeniu:

l/mój życiorys na tle rysu historycznego

rodziny

2/zaświadczenie o chorobie nowotworowej

3/urywek z art.”MOJA SOLIDARNOŚĆ”

4/ksero delegacji z 1989 r o rejestracji w N.S.Z.Z. Gdańsk

5/ksero pisma „OKO”

6/zezwolenie na organizację Manifestacji Patriotycznej

w 50 rocznicę napaści wojsk stalinowskiej Armii Czerwonej

na Polskę

7/pismo do Sądu Okręgowego w Słupsku

 

 

Podpis

Andrzej Urban